kalendarz internetowy online

Kalendarz przysłów na Marzec 2025


Zainspiruj się i poznaj przysłowia na nadchodzące dni!

Przysłowia i porzekadła ludowe na każdą okazję i porę roku.

1 So

Nie wtykaj kija w mrowisko.

Licho nie śpi.

Jak krew w piach.

Każdy kij ma dwa końce.

2 N

Agnieszka li łaskawa, wkrótce w polu zabawa; Agnieszka li nielusa, jeszcze zimie pokusa.

Agnieszka łaskawa puszcza skowronka z rękawa.

Gdy przyjdzie św. Agnieszka, przebije lód ogonem pliszka.

Jak na św. Agnieszkę mróz, to wygryzki do nawozu włóż.

Jeśli na Agnieszkę pochmurno, to o len nie trudno; a jeśli jasno, to o len ciasno.

Jeśli święta Agnieszka wypuści skowronka z mieszka, to już zima na ziemi długo nie pomieszka.

Na św. Agnieszkę, wychodzi woda na ścieżkę.

Na św. Franciszka zielenią się łany i ze swego zimowiska wracają bociany.

Od św. Agnieszki już posprzątaj z drzew liszki, a jeśli mróz tęgi, szczep gonty i dęgi; radź o drzewie, o stodole, nawozy też wywóź w pole.

Po św. Agnieszce napije się wół na ścieżce.

Św. Agnieszki, pół zimy końskiej.

Uciekającego i bojaźliwy goni.

Z dużej chmury mały deszcz.

Praca nie zając, nie ucieknie.

Trafiła kosa na kamień.

3 Pn

Lepszy mądry wróg niż głupi przyjaciel.

Na święty Walenty uciekają z domu centy.

Nie sądź, a nie będziesz sądzony.

Kto nigdy głodu nie czuje, temu i nie smakuje.

4 Wt

Na Kazimiera zima umiera.

Apostoł ludzkości rzadko pości.

Głową ludzie i rządy stoją.

Siedzieć cicho jak mysz pod miotłą.

Ni przypiął, ni przyłatał.

5 Śr

Deszcz św. Jana obiecuje mokre żniwa.

Gdy się deszcz w święto Jana opuści obfity, po nim w kilka dni, wierz mi, bywa pozbyty.

Widać po słowie co u kogo w głowie.

Czego wiosna nie zasiała – jesień nie urodzi.

Zjedli diabli krowę, niech zjedzą i cielę.

Święty Alojzy miód w plastrach dojrzy.

6 Cz

A kto z nami nie wypije – tego we dwa kije.

Czego nie można zmienić, to trzeba polubić.

Autor: Ignacy Krasicki

Nie mów nikomu, co tobie niemiłe.

7 Pt

Choćbyś uciekał przez góry, las – śmierć do ciebie zdąży na czas.

Plotka wyleci wróblem, a powróci wołem.

Pozory często mylą.

Stare wino, żona młoda, niejednemu życia doda.

8 So

Deszcz św. Jana obiecuje mokre żniwa.

Gdy się deszcz w święto Jana opuści obfity, po nim w kilka dni, wierz mi, bywa pozbyty.

Leje jak z cebra.

Łatwiej komu radzić niż dopomóc.

Prawa są równie jako pajęczyna: wróbel się przeciśnie, a na muszkę wina.

Na to daje gębie papać, by umiała dobrze kłapać.

9 N

Wesoło w maju ze słowikiem w gaju.

Ni do szabli, ni do kądzieli.

Jakie życie, taka śmierć.

Kiedy styczeń najmroźniejszy, wtedy roczek najpłodniejszy.

10 Pn

Ani w Boga wierzy, ani się diabła boi.

Lepiej że na głowie niż w głowie łyso.

Co zima przychłodzi, lato wynagrodzi.

Przezorny – zawsze ubezpieczony.

11 Wt

Nie z jednego pieca jadł chleb.

Nigdy nie należy palić za sobą wszystkich mostów.

Przyjaciela szukaj blisko, wroga daleko.

Kłamstwo ma krótkie nogi.

12 Śr

Gdy na św. Bernarda ziemia twarda, zima będzie harda.

Na św. Grzegorza zima idzie do morza.

Na św. Grzegorza pójdzie zima do morza.

Jak odwilż na św. Grzegorza, to pójdzie zima do morza.

Na św. Grzegorza ucieka śnieg do morza.

Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej.

Poeta... tylko głowa nie ta.

Hulaj, duszo, pókiś młoda.

Im mniej wiesz, tym spokojniej śpisz.

13 Cz

Umarłego płaczem nie wskrzesi.

Od przybytku głowa nie boli.

Łagodność uśmierza ból.

Styczeń pogodny wróży rok płodny.

14 Pt

Po św. Ewie chodzi się w cholewie.

W lipcu upały – wrzesień doskonały.

Przyganiał kocioł garnkowi, a sam smoli.

Kobiety płaczą przed ślubem, a mężczyźni po ślubie.

Nie wie głowa co język bełkocze.

15 So

Chyba kończy się świat – świnia z pastuchem za pan brat!

Co komu pisane, to go nie minie.

Żeby dać, trzeba mać.

Ubogiemu zawsze wiatr w oczy.

16 N

Nikt swego garbu nie widzi.

Lepszy własny chleb niż pożyczona bułka.

Głupcy wiążą węzły, a mędrcy je rozwiązują.

Ubóstwo uczciwe nie bywa wstydliwe.

17 Pn

Podobni jak dzień do nocy.

Husarz prosi Boga o wojnę, a lekarz o febrę.

Im bucik starszy, tym bardziej nosa zadziera!

Tłumaczyć z polskiego na nasze.

18 Wt

W dnie kieliszka wszystko znika.

Gadać z nim – to jak plewy młócić.

Jak za króla Sasa. Jedz, pij i popuszczaj pasa.

Kruk krukowi oka nie wykole.

19 Śr

Bogatemu to i byk się ocieli.

Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma.

Nie pomoże mydło, ani malowidło, ani studnia wody, jak nie ma urody.

Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki.

20 Cz

Na św. Ambroży poprawiają się mrozy.

Nosi go, jak Żyda po pustym sklepie.

Lepiej mieć co zdjąć niż nie mieć czego założyć.

Każdy jest kowalem swego losu.

Nie ten święty, co zgięty.

21 Pt

W lipcu upały, w grudniu mróz ostry i stały.

Od starych kruków młode uczą się krakać.

Szlachcic na zagrodzie równy wojewodzie.

Ubogiego zdanie: nie dba nikt na nie.

22 So

Na Kazimiera zima umiera.

Chrzest polewaj wodą, wesele – wódką, a pogrzeb – płakaniem.

Ładny kwiatek krótko przy drodze stoi.

Puścił się bez wiosła na morze.

Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.

23 N

Lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu.

Nauka nie poszła w las.

Nie mów hop, póki nie przeskoczysz.

Kiedy w styczniu lato, w lecie zima za to.

24 Pn

Z pustego i Salomon nie naleje.

Służ panu wiernie, on ci za to pierdnie.

Jakie jabłko, taka skórka, jaka matka, taka córka.

Nie pomoże uczoność, ani nieskończoność, ani fura sprzętu, jak nie ma talentu.

25 Wt

Adam cóż by poradził, gdyby Bóg w raju Ewy nie posadził.

Czego się Jaś nie nauczy, Jan nie będzie umiał.

Suchy marzec, mokry kwiecień i maj chłodny – wróżą rok niegłodny.

Tylko trzewik wie, że pończocha dziurawa.

26 Śr

Lepiej z mądrym zgubić niż z głupim znaleźć.

Czyja rola, tego wola.

Gdy wrzesień bez deszczów będzie, w zimie wiatru pełno wszędzie.

Słodkie życie – jak w Madrycie.

27 Cz

Deszcz św. Jana obiecuje mokre żniwa.

Gdy się deszcz w święto Jana opuści obfity, po nim w kilka dni, wierz mi, bywa pozbyty.

Ucz swoje dzieci kamienie gryźć.

Papier jest cierpliwy: wszystko przyjmie.

Za Augusta ziemia pusta.

Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki.

28 Pt

Deszcz św. Jana obiecuje mokre żniwa.

Gdy się deszcz w święto Jana opuści obfity, po nim w kilka dni, wierz mi, bywa pozbyty.

Ucieka, jak pies oparzony.

Uczepił się, jak pchła kożucha.

"Żyd żyda, ksiądz księdza o sto mil zwietrzy."

Stare psisko dobre, jak leży pod płotem.

29 So

Kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie.

Nie wykręcaj kota ogonem.

Lepiej dmuchać na zimne niż się gorącym sparzyć.

Jak kamień w wodę.

30 N

Deszcz św. Jana obiecuje mokre żniwa.

Gdy się deszcz w święto Jana opuści obfity, po nim w kilka dni, wierz mi, bywa pozbyty.

Uciekać nie ładnie, ale pożytecznie.

Lepiej nie grzeszyć niż do pokuty śpieszyć.

Żeby kózka nie skakała, to by nóżki nie złamała.

31 Pn

Niejeden rekin sobie życzy, by dorodna szprotka wiodła go na smyczy.

Nowego kłamstwa słucha się chętniej, niż starej prawdy.

Lepsza byle jaka prawda niż dobre kłamstwo.

Nie ucz matki jak się dzieci robi.